W roku
1985 w
Dzierżoniowie odbywał się kilkudniowy kongres
"Konfrontacje SF", w którym brali udział najlepsi polscy pisarze
science-fiction. Naszą szkołę podstawową, czyli elitarną "trójkę", odwiedził wówczas Pan
Andrzej Trepka, którego książki były mi już wtedy częściowo bardzo dobrze znane i przed którym siedziałem przez
45 minut w pierwszej ławce, czyli w odległości około
150 centymetrów. Był wysoki, szczupły, trochę kościsty i żylasty, chyba już lekko siwiejący, z bujną czupryną zaczesaną do tyłu. Miał na sobie granatowe lub niebieskie
"pewexowskie" jeansy, tweedową popielatą marynarkę, koszulkę "polo" (bodajże w bordową kratę) oraz porządne skórzane brązowe buty. Opowiadał nam przede wszystkim o swojej współpracy z
Krzysztofem Boruniem w związku z tworzeniem ich legendarnej koprodukcji/trylogii
"Proxima".
Polska klasyka
SF to nie tylko
Stanisław Lem, ale i właśnie
Andrzej Trepka, Krzysztof Boruń, Janusz Andrzej Zajdel, Adam Wiśniewski-Snerg, Rafał Ziemkiewicz, Marcin Wolski oraz wielu innych tuzów, których nie wymieniłem.
Jeśli ktoś chce choćby wstępnie liznąć tejże wyjątkowej epoki, to niech zainteresuje się tą oto antologią, łatwo dostępną w lepszych bibliotekach, antykwariatach czy niezależnych antykapitalistycznych zasobach internetowych.
Jestem bardzo wdzięczny Mojej Wychowawczyni, Pani mgr Barbarze Gacek, która wybrała mnie i wysłała na to spotkanie. Żałuję jedynie, że nie zadałem Panu Andrzejowi żadnego pytania, choć była taka możliwość. Powód tego jest bardzo prozaiczny — na spotkanie wszedłem spóźniony, więc nie wiedziałem, że to Pan Trepka i jego nazwisko poznałem dopiero po zakończeniu prelekcji, kiedy nasza nauczycielka języka rosyjskiego, Pani Bogumiła Zaręba, nas poinformowała, że człowiek tenże tak właśnie się nazywał.
 |
| Andrzej Trepka |
Dobra lektura na kończące się wakacje! Polecam!
(Marcin Perliński)