niedziela, 5 lipca 2026

Biała klasyczna dioda LED świeci od baterii 1.5V

plus elektrolita do kolektora T2, 
minus elektrolita do bazy T1

Podobnych schematów jest bardzo wiele, jednak ten jest akurat sakrucko idiotoodporny i działa z prostymi indukcyjnościami bezodczepowymi. Dioda LED świeci już z cewkami o indukcyjności kilkuset mikrohenrów, przy czym najwyższą jasność uzyskamy używając trafkokształtnego dławika z świetlówki energooszczędnej (około 3.2 milihenra = 3200 mikrohenrów). Wpierdykując jeszcze większą indukcyjność, np. uzwojenie pierwotne jakiegoś małego transformatorka sieciowego (= tysiące milihenrów, czyli pojedyncze henry), uzyskamy powolne miganie diody LED.

Tranzystory dowolne bipolarne uniwersalne małej mocy, małej częstotliwości, ich typ nie jest krytyczny, o ile zadbamy o to, aby T1 miał polaryzację NPN, a T2 był "przeciwbieżny", czyli PNP.

Układ ostatnio przypomniał Alosza Borisow, a pierwotny schemat pochodzi z zabytkowej, radzieckiej jeszcze, edycji "Młodego Technika", czyli legendarnego czasopisma, które istnieje nadal i ma się bardzo dobrze, ponieważ Rosja programowo propaguje rozwój intelektualny swoich obywateli i nie przekształciła się jeszcze całkowicie w bananową republikę paczkomatową.


Polecam!


(Marcin Perliński)


zapasior


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz