W nawiązaniu do tegoż oraz tamtegoż. Pełna stabilizacja oraz zabezpieczenie przeciwzwarciowe.
Gdyby komuś było mało, to zmieniając diodę Zenera (i/lub manipulując typem trafa) można będzie jeszcze nieco podnieść maksymalne napięcie wyjściowe, jednak proszę to robić "z głową", ponieważ wraz ze wzrostem napięcia rośnie także natężenie, a przykładowo KT829 może oddać do radiatora maksymalnie 60 wat, czyli gdybyś próbował podnieść napięcie do np. 16 woltów, to liczysz sobie na zasadzie 60W/16V = 3.75 A i więcej z tego tranzystora pobierać nie wolno, bo się spali (i w dodatku musi mieć zapewnione IDEALNE chłodzenie, czyli potężny radiator, a nawet i dodatkowy wiatraczek).
Rezystor 0.22 Ω (10 wat) odpowiada za maksymalny prąd "wypluwany" przez zasilacz oraz spełnia rolę bocznika pomiarowego, biorącego udział w obwodzie regulacji automatycznego ograniczenia natężenia. W ramach modyfikacji napięcia wyjściowego może się zdarzyć, że będzie konieczne dopasowanie jego wartości (= mniejszy opór, to większy prąd). Alternatywnie zamiast zmiany wartości wspomnianego rezystora-bocznika można "pobawić się" wartością rezystora bazowego pierwszego tranzystora i/lub wartością potencjometru 4k7, co jest i łatwiejsze i tańsze w realizacji.
Fajne, bo proste, czyli bez scalaków, ale uważaj na podrobione oszukane tranzystory — praktycznie wszystko wyprodukowane po roku 2000 jest niepełnowartościowe, więc jeśli nie masz oryginalnego dawnego radzieckiego czy rosyjskiego Darlingtona, a chcesz użyć współczesnego, to bierz zawsze "z zapasem pancerności" (np. dziesięcioamperowca lub coś jeszcze mocniejszego), stosuj olbrzymie radiatory, a nawet wentylatory, a jeśli potrafisz, to połącz równolegle dwie sztuki KT829 (dodając w emiterach cermetowe wyrównawcze rezystory dużej mocy, np. 0.1 Ω o obciążalności pięć watów).
(Marcin Perliński)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz