Gdyby ultraprzepisowy i full legalny układ Chwostowów z zasięgiem do 2 metrów komuś nie wystarczał, to można szybko zmontować także ciut mocniejszy transmiterek według poniższego schemaciora:
![]() |
| koncepcja: Alosza Igonin |
Rezystor emiterowy T1 ma mieć 560 Ω.
(Auto)trafko wyjściowe, podwyższające napięcie wielkiej częstotliwości i impedancję (oraz pełniące dodatkowo funkcję wyjściowego rezonansowego filtra LC), nie jest bezwzględnie obowiązkowe, ale bez niego nie podepniemy (sensownie "śmigającej") anteny typu krótki kawałek drutu i wyplujemy w eter szereg niepożądanych harmonicznych (nawet na 28 MHz będzie jeszcze podtruwać). Tranzystory można dać mocniejsze i poustawiać prądy kolektorów znacznie wyżej (= rezystor bazy się kłania), więc z tych podstawowych 10 miliwatów da się zrobić nawet i dziesięć czy wręcz sto razy więcej, ale osobiście nie widziałbym takiej potrzeby, bo wystarczy, że "obskoczymy" tym czymś jeden pokój czy niewielkie mieszkanie. Osoby ciut bardziej czujące niedosyt zaglądają tutaj.
Zachęcam kluby krótkofalarskie do prowadzenia zajęć politechniczno-warsztatowych dla młodzieży w oparciu o coś takiego, ponieważ opanowując powyższą topologię można się później realizować całkowicie legalnie na poletku zwanym radioamatorstwem w stylu retro.
(Marcin Perliński)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz