środa, 11 marca 2026

Sprawdzony układ powielania 16 na 144 MHz

Koncepcja krzesania dziewiątej harmonicznej kwarcu wielokrotnie realizowana praktycznie przez ambitniejszych radiolutowaczy, typy tranzystorów nie są krytyczne, liczba AL dla proszkowca T50-6 do wydłubania tutuż. Proszę nie zapomnieć o użyciu kondziorów 220 pF w inkarnacji NP0 (nadają się też oczywiście MLCC, C0G itp.). Przy uruchamianiu wskazane posiadanie przynajmniej sondy wielkiej częstotliwości oraz "wysoko pokazującej" f-miarki (czyli z użyciem preskalera dzielącego np. przez 4, 8, 64 lub jeszcze lepiej przez 10 lub 100, zdolnego do "łykania" na wejściu sygnałów VHF/UHF), oscyl nie jest bezwzględnie i kategorycznie obowiązkowy, choć pewnie też by był incydentalnie pomocny, zwłaszcza w sytuacji, gdy dysponujemy bardziej drogim i "wypasionym", który mierzy i pokazuje przebiegi np. do 200 MHz. Miło by było także mieć czym odebrać nośną 144 MHz, czyli prosty odbiornik nasłuchowy też by nie zaszkodził.

Jest to radiotechniczna wiedza niestety pomału zanikająca z uwagi na rozprzestrzenianie się chinopierdółkarstwa, czyli majsterkowania na bazie modułów-gotowców.

Punkty pomiarowe TP1 i TP2 do podłączania przyrządów pomiarowych, czyli do zestrojenia na faktyczną dziewiątą harmoniczną, a nie pomyłkowo na niepożądaną drugą, trzecią, piątą czy siódmą.

Uzyskany sygnał wyjściowy można w razie potrzeby modulować częstotliwościowo, np. poprzez dopierdyknięcie dodatkowej diody pojemnościowej (i kondziorka separującego) w okolicach bazy T1 lub T2* lub amplitudowo (np. poprzez trafko na szynie plusowej lub w dowolny inny sensowny sposób).

* w zależności od tego, jak dużą/szeroką dewiację chcesz ostatecznie uzyskać oraz od tego, jaki sygnał zamierzasz transmitować

Być może ktoś się jeszcze odważy wykonać samodzielnie ...

 

(Marcin Perliński) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz