![]() |
| fragment lekcji siódmej |
plik PDF do pobrania
zdania 719 — 846
Polecam ludziskom, którzy nie zadowalają się tylko pobieżnym przyswojeniem języka.
(Marcin Perliński)
![]() |
| fragment lekcji siódmej |
plik PDF do pobrania
zdania 719 — 846
Polecam ludziskom, którzy nie zadowalają się tylko pobieżnym przyswojeniem języka.
(Marcin Perliński)
Zestawione przez nie byle kogo, bo autorka od pół wieku produkuje tylko i wyłącznie same rarytasy wydawnicze (ot, choćby w postaci kieszonkowych mini-rozmówek, kursów, podręczników, poradników poliglockich itd. itp.).
Poszukaj na rynku antykwarycznym lub w lepszych bibliotekach, ponieważ jest to niewątpliwie bezpośrednia konkurencja dla znacznie starszego (=1992) "granatowego" analoga autorstwa Staszka P.
A w roku 1997 było ponadto coś takiego:
Z czystym sumieniem wszystkie zasoby powyższe rekomenduję ...
Stary i sprawdzony koncept sprzed baaardzo wielu lat. W zasobach jutubnych tutuż otoż, a mój starożytny rezerwowy rip mirrorujący (wraz z polskim doprecyzkiem) вот сдесь → tak archaiczny, że się jeszcze pradawny format *.flv uchować raczył. Opracował pewien naprawdę bardzo kumaty radiolutowacz niemiecki.
Jeden z najbardziej skutecznych prostych głośnych układów odbiorczych do domu, ale ma ogromny prąd spoczynkowy i jeszcze większy roboczy (więc zasilanie raczej nie z baterii), wymaga ekranowania części określanej mianem tunera, tranzystory wyjściowe muszą mieć solidne radiatory, a kondzior strojeniowy najlepiej żeby był porządny ciężki, precyzyjny, czyli raczej nie ordynarny tani chiński współczesny badziew. Oporki wyrównujące w emiterach końcówki mocy dla pełnej spokojności dałbym przynajmniej półwatowe (a i równoległy do głośnika opcjonalny nieobowiązkowy rezystor 4.7 Ω też by się przydał w inkarnacji ciut bardziej "pancernej").
Przerysuj sobie powyższy koncept!
(Marcin Perliński)
![]() |
| plus buzzera do emitera tranzystora, kondziorki 10 nF w filtrze akustycznym (= identyfikującym gwizd ludzkiego ryja) powinny być z dielektrykiem "plastikowym" (np. poliestrowe) |
4049 nie toleruje odwrotnie podanego napięcia zasilania oraz większych zwarciowych iskier na linii zasilającej (w obu przypadkach zazwyczaj ulega "szlagtrafieniu"). Można też kombinować z innymi inwerterami z serii CMOS 4000 (ze zmienionym pinoutem, oczywiście) lub je sobie nawet samodzielnie "posklecać" z dwuwejściowych bramek NAND CMOS serii 4000 (np. 4011). Takie "sklecanie" jest bardzo proste, bo wystarczy połączyć oba wejścia bramki NAND zusammen do kupy i to będzie wejście inwertera, a wyjście inwertera "idzie" już normalnie z wyjścia bramki NAND.
Czas pipczenia da się wydłużyć — rusz mózgiem w kierunku stałej czasowej RC.
(Marcin Perliński)
To się ukazywało w naszym polskim legendarnym (wówczas jeszcze) miesięczniku "Świat Radio" od stycznia do października roku 2003 jako większy ciąg (cykl) publikacji pod tytułem "Korespondencyjny Kurs Krótkofalarski":
![]() |
| źródło: ŚR 4/2003, str. 45 |
| Cytat z artykułu: |
Większość Czytelników − uczestników naszego kursu − z pewnością będzie poszukiwać opisów wykonania anten na pasmo 2m, aby po zdanym egzaminie uruchomić się na UKF. Z myślą o nich na rysunku 2 przedstawiono konstrukcję (...) anten na pasmo 145 MHz, które mogą być wykonane dosłownie w kilka minut, a zapewnią łączności nie tylko lokalne. Warto pamiętać o takich antenach również na wakacjach, kiedy skuteczność anten typu helical może okazać się za mała, aby nawiązać łączność np. z domowym QTH. Anteny te mogą być skonstruowane z materiałów, jakie aktualnie mamy pod ręką (drut, linka miedziana, rurka mosiężna lub duraluminiowa, płaskownik, odcinek energetycznego kabla sektorowego itp.) i na dodatek bez użycia specjalnych narzędzi − wystarczy nóż do odizolowania i przycięcia przewodu.
Do wykonania ćwierćfalowej anteny pionowej (o dookólnej charakterystyce) wystarczy koncentryczny kabel o impedancji 50...75Ω, np. telewizyjny (w zależności od impedancji wyjścia antenowego transceivera). Z końca kabla koncentrycznego na długości 49 cm zdejmujemy izolację oraz oplot ekranujący, a następnie na dolną część ekranu nasuwamy miedzianą lub mosiężną rurkę o średnicy około 20...30 mm (tak zwany rękaw). Następnie oplot kabla lutujemy do brzegu rurki (rękawa). Jeżeli ktoś jest na tyle zdolny, to zamiast rurki może po zdjęciu izolacji z kabla odsłonięty ekran (oplot) ostrożnie wywinąć, a następnie naciągnąć do dołu − rękaw będzie wtedy z ekranu i nie będzie potrzeba dodatkowej rurki oraz lutowania. W każdym razie odsłonięte miejsce ekranu należy zabezpieczyć, np. żywicą epoksydową czy klejem Distal, celem uniknięcia wsiąkania wody pod ekran. Oczywiście całą tę antenę można umieścić wewnątrz rurki izolacyjnej, zamkniętej od góry przed wodą, co dodatkowo usztywni naszą konstrukcję.
Antena pierścieniowa jest jeszcze prostsza od poprzedniej, tutaj wystarczy odcinek drutu miedzianego (w izolacji lub bez) o długości 2m, zwinięty w okrąg. Przy zasilaniu anteny u dołu (jak na rysunku) uzyskuje się polaryzację poziomą i charakterystykę promieniowania w płaszczyźnie poziomej, zbliżoną kształtem do ósemki, z maksimami przypadającymi w kierunkach prostopadłych do anteny. Chcąc zmienić polaryzację anteny na pionową, wystarczy odwrócić ją o 90 stopni, aby zasilanie wypadło z boku pierścienia, a nie z dołu.
Proponuję NATYCHMIAST przerysować sobie i trzymać na "czarną godzinę" ...
Nie jest to żadna tam "wiedza tajemna", ponieważ opisy podobnie wykoncypowanych antenek ukazywały się w licznych podręcznikach, książkach, czasopismach oraz na wielu forach i stronach internetowych, jednakże z uwagi na fakt, że w powstanie cyklu "KKK" był mocno zaangażowany Pan Andrzej Janeczek (SP5AHT), czyli nasz legendarny polski konstruktor i publikator, to zyskujemy pewność, że wiedza ta jest sprawdzona w praktyce i autentycznie full rekomendowalna do zastosowań wszelakich.
"Świat Radio" od pewnego czasu jest dwumiesięcznikiem, a pełna roczna prenumerata (w wersji elektronicznej + papierowej, razem 6 numerów jako plik + 6 tychże samych numerów jako papier) kosztuje obecnie niecałe 103 złote i można ją wykupić tutajże. Sama wersja elektroniczna (bez papieru, tylko 6 plików) jest odrobinę tańsza (niecałe 87 złotych) i można ją aktywować poprzez tenże sznurek. Osobiście preferowałbym raczej pełną wersję (razem z "papierem").
(Marcin Perliński)
klasyczny rurkowy dipol Miecia Wargalli (1965 rok)
![]() |
trafo w.cz. → oba druty skręcone ze sobą, dół pierwszego uzwojenia (na schemacie) łączy się z górą drugiego uzwojenia (na schemacie), dopuszczalne AL pierścionka ferrytowego na poziomie 4...500 (i więcej niż 500 nie ma prawa być), nawijamy pięć (ew. sześć) zwojów dwoma drutami porządnie skręconymi ze sobą; dopuszczalne także nawijanie na ferrytowych rdzeniach dwuotworowych o liczbie AL z zakresu 4...500 (nawijamy na środkowej/wewnętrznej kolumnie "lornetki"); druty oczywiście izolowane (DNE) |
Kondensator sprzęgający oznaczyłem czerwoną gwiazdką. Dobór wartości i sposób montażu tego kondziorka jest bezwzględnie krytyczny. Ceramik wystarczający, ale gdybyś miał w klamotach stryrofleksa, mikowca lub srebro-mikę, to jeszcze lepiej, bo takie mają akurat dobroć o rząd wyższą od zwykłych tanich ceramików. Źle dobrany kondensator sprzęgający to np. 2 waty zamiast 5...8 watów (PEP). Należy nie bać się eksperymentów w czasie doboru wartości tej pojemności. "Mój" guru techniczny, Andrzej Kusiak (ex SP2HLS), w swoich pradawnych uniwersalnych szerokopasmowych dopałach (o bardzo podobnej topologii) pakował nawet do 10 nF, co nie znaczy, że Ty też tyle masz zalutować, bo naprawdę wszystko zależy od wielu czynników (= od sposobu montażu, spodziewanego nominalnego poziomu sygnału wejściowego oraz docelowej częstotliwości pracy wzmacniacza także).
MOSFET-N nie powinien być zbyt ordynarną podróbą, zasilacz powinien mieć odpowiednią wydajność prądową, antena poprawnie dopasowana choćby prostym matcherem, napięcie w.cz. podane na bramkę IRF510 nie może być zbyt przesadnie wysokie, aby nie spalić tego tranzystora wyjściowego. Układ w stopniu wyjściowym pracuje prawie że na granicy wytrzymałości metalizowanego tlenkowo złącza G/D IRF510, więc raczej nie zwiększaj bezmyślnie nominalnego napięcia zasilania, dopóki nie zmodyfikujesz (w górę) wartości rezystora polaryzacji bramki, oznaczonego na schemacie jako 1k2, a także rezystora bazowego (przy BD139), oznaczonego jako 22k. Kondziory w pi-filtrze na przynajmniej 60...80 V, ponieważ zawsze się może zdarzyć, że nadajnik uda Ci się bardziej niż myślałeś i moc PEP dojdzie do ośmiu watów, a to już by było 57 V peak-peak, więc lepiej "chuchać na zimne".
Zapoznaj się w materiałami Petera Parkera (VK3YE) → filmik główny, tutorial nawijacza trafek w.cz.
(Marcin Perliński)
Starocie z końca ubiegłego stulecia. Nadal używalne, choć w międzyczasie się okazało, że noblista Günter miał nieco więcej przygód w czasie WW2 ...
Materiał jest w pliku PDF. Warstwa OCR dopierdyknięta.
Gotowy przyczynek do prowadzenia konwersatoriów.
(Marcin Perliński)