zdania 1387 — 1487
Polecam ludziskom, którzy nie zadowalają się tylko pobieżnym przyswojeniem języka.
(Marcin Perliński)
(Marcin Perliński)
Uruchomiłem pomyślnie na kawałku dykty (plecki od szafy), z wykorzystaniem około 4.5 metra drutu z silnika spalonego odkurzacza plus wtyczce antenowej i pięciu metrach najtańszego koncentryka (w Brico i razem z wtykiem za niecałe 19 PLN). Długości ramion dla Ślęży: VHF 40.5 cm, UHF 12.85 cm. Jest odbiór pokojowy wszystkich multipleksów w pomieszczeniu ceglanym na pierwszym piętrze, odległość od nadajnika jakieś 16 km w linii prostej. Licząc długość ramienia dzielimy liczbę 300 przez częstotliwość w megahercach, a otrzymany wynik (w metrach) dzielimy przez cztery. Zakres UHF liczymy na zasadzie średniej, przedział VHF na zasadzie dokładnego wyliczenia.
Szczegóły oryginalnego pierwotnego wzorcowego i starannego wykonania w tymże materiale jutubnym. Moja adaptacja jest bardziej partacka i korzysta z czterech drutów dla każdego subramienia (dwa skręcone na awersie dykty plus dwa takie same na rewersie dykty — mamy więc dwa pełne zwoje dla każdego ramienia). Każde ramię daje nam dwa zakończenia przewodów (czyli razem osiem sztuk). Cztery prawe zlutowane razem i do ekranu, a cztery lewe też zlutowane razem i do centralnej żyły. Odległość między ramionami jakieś 2 ... 3 cm, odległość między dziurkami, z których wyłażą zakończenia przewodów, około centymetra. Końcówki przyłączeniowe są oczyszczone z emalii, zlutowane i ułożone w taki sposób, aby uzyskać kształt podobny do tego, co LabFun osiągnął poprzez zastosowanie małej płytki drukowanej (odtworzenie oryginalnego kształtu daje nam wstępną symetryzację). Takie układy dopasowujące impedancję (transformujące zazwyczaj z 300 Ω do 75 Ω) były kiedyś powszechnie stosowane w dipolu prętowo-pętlowym dołączanym do radzieckich kolorowych przenośnych OTV "Elektronika". Odtworzyłem więc (mocno) z grubsza ścieżki PCB układające się w kształt "][".
Fotka przedstawiająca rewers dykty, dykta lekko się ugięła na skutek naciągu drutów, długość mojej dykty około 85 centymetrów, szerokość dykty 20 cm, grubość dykty 0.3 cm.
![]() |
| rewers dykty |
Odbiór VHF jest poprawny mimo faktu, że Ślęża kanał szósty wypluwa z polaryzacją pionową, a moja antena jest ustawiona dla polaryzacji poziomej.
Moje notatki do wyliczenia (dla Ślęży):
Wskazania sygnału na poszczególnych multipleksach:![]() |
| MUX-1, 570 MHz, kanał 33 |
![]() |
| MUX-4, 482 MHz, kanał 22 |
![]() |
| MUX-2, 682 MHz, kanał 47 |
![]() |
| MUX-6, 674 MHz, kanał 46 |
![]() |
| MUX-3, 506 MHz, kanał 25 |
![]() |
| MUX-8, 184.5 MHz, kanał 6 |
Przypominam, że emisje rozsiewcze, wykonywane np. przez Emitel, są optymalizowane dla anten umieszczonych na masztach o wysokości 10 metrów nad poziomem gruntu, dlatego pasywna antena pokojowa lub balkonowa (= bez wzmacniacza) ma sens w przypadku odległości nie większej niż 25 km od nadajnika lub do 35 kilometrów dla anten strychowych (= dach pokryty klasyczną tradycyjną glinianą bezcementową dachówką ceramiczną, tzw. "karpiówką").
Zachęcam do wykonania!
(Marcin Perliński)
Wykonanie i działanie praktyczne tutaj.
Pomysł dobry dla ludzi potrzebujących sygnalizacji akustycznej.
Proste i sprawdzone!
Polecam!
(Marcin Perliński)
Oczywiście wszystko z zasobów Public Domain, gdyż skany wykonane i upublicznione przez Bibliotekę Narodową, a korekcje graficzne moje własne.
Gdyby ktoś chciał doczytać sobie korespondujące treści krajoznawcze, to niech skorzysta np. z tej inkarnacji.
Proponuję zachować powyższy materiał kartograficzny i czerpać z niego w ramach badań naukowych, propagowania wiadomości regionalnych, a nawet pieszych wypraw na Sobótkę.
(Marcin Perliński)
Archiwalna mapencja z roku 1936, oczywiście Public Domain → zasoby z Biblioteki Narodowej, korekcje graficzne moje własne domorosłe →
Na mapie głównej Sowie nie zostały ujęte całościowo → jest tylko środkowa i południowa część, północnych rubieży nie wrysowano, ale Stołówki full komplet oczywiście.
W lewym dolnym rogu Waldenburger Bergland wraz z północnymi połaciami Gór Sowich (czyli z tym, czego zabrakło na mapie głównej), a w prawym dolnym Pradziad z całą okolicą.
A w środku cała reszta, czyli np. Złocisze, Bardziory oraz Masyw Śnieżnika także.
(Marcin Perliński)
Wykopane u chłopaków (und девушек) z Biblioteki Narodowej:
Domena Publiczna, czyli się Januszom Biznesu piana z pyska co najwyżej potoczyć może ...
Kto lubi wyraziste kreski, może se to otworzyć jeszcze np. w IrfanView i "pojechać" po tym raz lub dwa razy narzędziem wyostrzającym.
Mleczna jest na mapie, czyli naprawdę konkretna rozdziałka — oznaczono Górę Dębową i nawet Kołaczów, ale Ernsdorfu nie widać, bo to już ponad 10 lat od przyłączenia do DDZ. Przystanek/dworzec kolejowy Niederstadt wyraźnie zlokalizowany. Uciechów ma w nazwie obie literki "d", czyli bardziej literacka inkarnacja zapisu nazwy tejże miejscowości. Höfendorf, czyli okolice ulicy Asnyka, czcionką tak wielką jakby to była Stolica Wszechświata, no i Majątek Ziemski Klinkenhaus (= ul. Kopernika przy Brzęczku) też zauważony.
(Marcin Perliński)