czwartek, 23 lipca 2026

LM317 już od zera woltów — pewien gościu wykumał, jak to osiągnąć

Na stronie pewnego bardzo kumatego elektronika niemieckiego jest rozwiązanie, dzięki któremu popularny LM317 będzie zasuwał już od zera woltów (a nie od standardowych referencyjnych 1.25 V). Najprawdopodobniej tylko nielicznym ludziom będzie to potrzebne, ponieważ większość praktycznych sytuacji bazuje na potrzebie,  w której wymagane są napięcia od 1.5 V (lub 3 V), z czym standardowo podłączony LM317 radzi sobie akurat "z palcem w nosie", ale warto pamiętać, że i taka rezerwowa furtka istnieje. 

Przerysuj schematy do kajeciku, bo zawsze może się przydać.

 

(Marcin Perliński)

zapasek PDF 

LM386 ze wzmocnieniem do 74 dB

LM386 to maleńki popularny scalaczek działający jako wzmacniacz głośnikowy o wzmocnieniu do 40 ... 46 dB (8 Ω, standardowo do około 0.3 ... 0.5 W, choć istnieją też podwersje dochodzące do 1 W). Pewien znany krótkofalowiec japoński (znak wywoławczy JF10ZL) wpadł na pomysł, jak to przerobić, żeby miało znacznie większe wzmocnienie (do 74 dB), z czego można korzystać np. przy budowie amatorskich odbiorników wymagających bardzo dużego współczynnika wzmocnienia sygnału (odbiorniki z bezpośrednią przemianą itp.).

mirror PDF

opracowanie: JF10ZL

archiwizacja: SP6MAJ 

środa, 22 lipca 2026

"Pierdzielawa", notki encyklo, pięciotomówka RP/PARKIET 2k10

Był w latach siedemdziesiątych XX wieku całkiem poważny zamysł, żeby WBD, WBE i WBJ połączyć i stworzyć trójmiasto. Z tego zamiaru pozostała jedynie żartobliwa szydercza nazwa "Pierdzielawa", ponieważ ówczesny stan wód gruntowych zdecydowanie pokrzyżował plany industrializatorów i urbanistów.




 

Pięciotomówkę "Rzeczpospolitej" i "Parkietu" żem był zanabył drogą kupna za 12 PLN na wyprzedaży w MBP w Dzierżoniowie.

 

(Marcin Perliński) 

 

Niemiecki → u l t r a k o n k r e t n i e → Waldemar Osterloff (1907) / Marcin Perliński (2026), LEKCJA 4

 

fragment lekcji czwartej

plik PDF do pobrania

zdania 335 — 475


Polecam ludziskom, którzy nie zadowalają się tylko pobieżnym przyswojeniem języka.

 

(Marcin Perliński) 




poniedziałek, 20 lipca 2026

Prosty sprawdzony skuteczny działający układ automatyki ładowania akumulatora ołowiowego 12V — zabezpieczenie przed przeładowaniem

Bipolara NPN wydłubiesz z elektrośmieci, MOSFET-A "N" z jakiejś starej płyty głównej od kompa, regulowaną zenerkę kupisz za złotówkę albo wybebeszysz z jakiegoś starego telewizora kineskopowego. Potencjometr możesz wpierdyknąć montażowy (także do dorwania z odzysku). Kable "siłowe" dajemy proporcjonalnie grubsze (średnica kabla przy napięciu 12V i mocach na poziomie kilku kilowatów powinna być do 10 ... 12 razy większa w stosunku do tego, czego używamy dla napięć rzędu 230 V).

Układ ma histerezę, więc nie będzie się "trzepotał na progu".

Nic tylko se zrychtować!

Uwaga!!! Akumulatory są w stanie oddawać gigantyczne prądy (samochodowe nawet na poziomie setek amperów)!!! Myśl, kiedy coś robisz!!! Ryzyko pożaru i/lub poparzeń!!! Możesz nawet sfajczyć budę, brykę, garaż!!! Obowiązkowo używaj bezpieczników awaryjnych (topikowych lub automatów)!!! Pokaż swój układ elektrykowi z uprawnieniami!!! Koncept nie nadaje się dla współczesnych dzieci oraz młodzieży!!!  Średnica kabla przy napięciu 12V i mocach na poziomie kilku kilowatów powinna być do 10 ... 12 razy większa w stosunku do tego, czego używamy dla napięć rzędu 230 V!!!


(Marcin Perliński)



niedziela, 19 lipca 2026

Jeszcze jeden CUT-OFF dla akusów 12V (wzgl. 3.7V)

Sprawdzony układ;

Narysuj w kajecie, bo do małej "awaryjnej" instalacji PV, np. w garażu, może się ewentualnie przydać. Kable "siłowe" daj oczywiście odpowiednio grube, a jeśli będą przenoszone ogromne amperaże, to i radiator na MOSFET-a dajemy. Zenerkę pakujemy nie słabszą niż półwatową. Układ nawet po zadziałaniu (= odcięciu dopływu energii do akumulatora) pobiera minimalną odrobinę z tegoż akumulatora, ale są to poziomy tak małe, że w większości przypadków można to "olać". Dioda LED w tym układzie to moim zdaniem jakieś nieporozumienie, ponieważ z akusa nadal dochodzi napięcie, więc ta "idiotka" będzie świecić w kółko (jedynie przy ładowaniu ciut jaśniej) — osobiście na wyjściu szyny plusowej dałbym szeregowo jakiś najtańszy amperomierz wskazówkowy, a diodę LED wypierniczył lub wpiął bardziej rozsądnie (np  do kolektora tranzystora bipolarnego, o ile "niechcący" nie zakłóci to działania całego układu).

IRF3205 zaczyna lekko się otwierać przy napięciach rzędu 2 ... 4 V (typowo przy 3 woltach) i w tym momencie przewodzi z nieco mniejszą mocą, dlatego używając tego układu z akusami 3.7 V warto rozważyć ładowanie tychże w pakiecie szeregowym (3S ... 4S) i najlepiej z jakimś balanserem, aby ogniwa ładowały i rozładowywały się równomiernie. Pełną moc (110 amperów) ten MOSFET oddaje przy napięciu 10 woltów podanym na bramkę. Jest to więc ogromny zapas "pałera", czyli nawet używanie tego MOSFET-a z pojedynczym ogniwem 3.7 V powinno pluć w kierunku akusa prądem może i nawet dziesiątek amperów, co w większości zastosowań i tak jest wystarczające. Ilość prądu docierającego do wejścia układu CUT-OFF najłatwiej dozować z poziomu jakiegoś źródła prądowego. Jeśli nasze źródło prądowe ustawimy np. na 4 ampery, to do akusa nijak nie dotrze więcej, więc go nie przegrzejemy i nie wysadzimy w powietrze. 

Pozostałoby więc jeszcze pomyśleć o zabezpieczeniu akumulatora (ołowiowego 12V) przed przeładowaniem, co najłatwiej osiągnąć ładując go napięciem buforowym idealnie stabilizowanym na poziomie 13.7 wolta, gdyż wtedy może być podłączony do ładowania w trybie 24/24 i nie powinien się nigdy przeładować. A jeśli nie jesteś zwolennikiem koncepcji buforowej, to wykonaj prostą automatykę ładowania.

Jeśli korzystasz z akusów 3.7 V, to zajrzyj jeszcze tutaj.

Uwaga!!! Akumulatory są w stanie oddawać gigantyczne prądy (samochodowe nawet na poziomie setek amperów)!!! Myśl, kiedy coś robisz!!! Ryzyko pożaru i/lub poparzeń!!! Możesz nawet sfajczyć budę, brykę, garaż!!! Obowiązkowo używaj bezpieczników awaryjnych (topikowych lub automatów)!!! Pokaż swój układ elektrykowi z uprawnieniami!!! Koncept nie nadaje się dla współczesnych dzieci oraz młodzieży!!!  



(Marcin Perliński)