Przerysuj schematy do kajeciku, bo zawsze może się przydać.
(Marcin Perliński)
Przerysuj schematy do kajeciku, bo zawsze może się przydać.
(Marcin Perliński)
opracowanie: JF10ZL
archiwizacja: SP6MAJ
Był w latach siedemdziesiątych XX wieku całkiem poważny zamysł, żeby WBD, WBE i WBJ połączyć i stworzyć trójmiasto. Z tego zamiaru pozostała jedynie żartobliwa szydercza nazwa "Pierdzielawa", ponieważ ówczesny stan wód gruntowych zdecydowanie pokrzyżował plany industrializatorów i urbanistów.
Pięciotomówkę "Rzeczpospolitej" i "Parkietu" żem był zanabył drogą kupna za 12 PLN na wyprzedaży w MBP w Dzierżoniowie.
(Marcin Perliński)
![]() |
| fragment lekcji czwartej |
(Marcin Perliński)
Bipolara NPN wydłubiesz z elektrośmieci, MOSFET-A "N" z jakiejś starej płyty głównej od kompa, regulowaną zenerkę kupisz za złotówkę albo wybebeszysz z jakiegoś starego telewizora kineskopowego. Potencjometr możesz wpierdyknąć montażowy (także do dorwania z odzysku). Kable "siłowe" dajemy proporcjonalnie grubsze (średnica kabla przy napięciu 12V i mocach na poziomie kilku kilowatów powinna być do 10 ... 12 razy większa w stosunku do tego, czego używamy dla napięć rzędu 230 V).
Układ ma histerezę, więc nie będzie się "trzepotał na progu".
Nic tylko se zrychtować!
Uwaga!!! Akumulatory są w stanie oddawać gigantyczne prądy (samochodowe nawet na poziomie setek amperów)!!! Myśl, kiedy coś robisz!!! Ryzyko pożaru i/lub poparzeń!!! Możesz nawet sfajczyć budę, brykę, garaż!!! Obowiązkowo używaj bezpieczników awaryjnych (topikowych lub automatów)!!! Pokaż swój układ elektrykowi z uprawnieniami!!! Koncept nie nadaje się dla współczesnych dzieci oraz młodzieży!!! Średnica kabla przy napięciu 12V i mocach na poziomie kilku kilowatów powinna być do 10 ... 12 razy większa w stosunku do tego, czego używamy dla napięć rzędu 230 V!!!
(Marcin Perliński)
Sprawdzony układ;
Narysuj w kajecie, bo do małej "awaryjnej" instalacji PV, np. w garażu, może się ewentualnie przydać. Kable "siłowe" daj oczywiście odpowiednio grube, a jeśli będą przenoszone ogromne amperaże, to i radiator na MOSFET-a dajemy. Zenerkę pakujemy nie słabszą niż półwatową. Układ nawet po zadziałaniu (= odcięciu dopływu energii do akumulatora) pobiera minimalną odrobinę z tegoż akumulatora, ale są to poziomy tak małe, że w większości przypadków można to "olać". Dioda LED w tym układzie to moim zdaniem jakieś nieporozumienie, ponieważ z akusa nadal dochodzi napięcie, więc ta "idiotka" będzie świecić w kółko (jedynie przy ładowaniu ciut jaśniej) — osobiście na wyjściu szyny plusowej dałbym szeregowo jakiś najtańszy amperomierz wskazówkowy, a diodę LED wypierniczył lub wpiął bardziej rozsądnie (np do kolektora tranzystora bipolarnego, o ile "niechcący" nie zakłóci to działania całego układu).
IRF3205 zaczyna lekko się otwierać przy napięciach rzędu 2 ... 4 V (typowo przy 3 woltach) i w tym momencie przewodzi z nieco mniejszą mocą, dlatego używając tego układu z akusami 3.7 V warto rozważyć ładowanie tychże w pakiecie szeregowym (3S ... 4S) i najlepiej z jakimś balanserem, aby ogniwa ładowały i rozładowywały się równomiernie. Pełną moc (110 amperów) ten MOSFET oddaje przy napięciu 10 woltów podanym na bramkę. Jest to więc ogromny zapas "pałera", czyli nawet używanie tego MOSFET-a z pojedynczym ogniwem 3.7 V powinno pluć w kierunku akusa prądem może i nawet dziesiątek amperów, co w większości zastosowań i tak jest wystarczające. Ilość prądu docierającego do wejścia układu CUT-OFF najłatwiej dozować z poziomu jakiegoś źródła prądowego. Jeśli nasze źródło prądowe ustawimy np. na 4 ampery, to do akusa nijak nie dotrze więcej, więc go nie przegrzejemy i nie wysadzimy w powietrze.
Pozostałoby więc jeszcze pomyśleć o zabezpieczeniu akumulatora (ołowiowego 12V) przed przeładowaniem, co najłatwiej osiągnąć ładując go napięciem buforowym idealnie stabilizowanym na poziomie 13.7 wolta, gdyż wtedy może być podłączony do ładowania w trybie 24/24 i nie powinien się nigdy przeładować. A jeśli nie jesteś zwolennikiem koncepcji buforowej, to wykonaj prostą automatykę ładowania.
Jeśli korzystasz z akusów 3.7 V, to zajrzyj jeszcze tutaj.
Uwaga!!! Akumulatory są w stanie oddawać gigantyczne prądy (samochodowe nawet na poziomie setek amperów)!!! Myśl, kiedy coś robisz!!! Ryzyko pożaru i/lub poparzeń!!! Możesz nawet sfajczyć budę, brykę, garaż!!! Obowiązkowo używaj bezpieczników awaryjnych (topikowych lub automatów)!!! Pokaż swój układ elektrykowi z uprawnieniami!!! Koncept nie nadaje się dla współczesnych dzieci oraz młodzieży!!!
(Marcin Perliński)