niedziela, 1 listopada 2026

Antena telewizyjna za maksymalnie kilkanaście złotych — koncepcja LabFun — VHF/UHF, pokojowa, balkonowa lub strychowa

Uruchomiłem pomyślnie na kawałku dykty (plecki od szafy), odrobinie drutu z silnika spalonego odkurzacza plus wtyczce antenowej i pięciu metrach najtańszego koncentryka (w Brico za 15 PLN). Długości ramion dla Ślęży: VHF 40.5 cm, UHF 12.85 cm. Jest odbiór pokojowy wszystkich multipleksów w pomieszczeniu ceglanym na pierwszym piętrze, odległość od nadajnika jakieś 16 km w linii prostej. Licząc długość ramienia dzielimy liczbę 300 przez częstotliwość w megahercach, a otrzymany wynik dzielimy przez cztery. Zakres UHF liczymy na zasadzie średniej, przedział VHF na zasadzie dokładnego wyliczenia.

Szczegóły oryginalnego pierwotnego wzorcowego i starannego wykonania w tymże materiale jutubnym. Moja adaptacja jest bardziej partacka i korzysta z czterech drutów dla każdego subramienia (dwa skręcone na awersie dykty plus dwa takie same na rewersie dykty — mamy więc dwa pełne zwoje dla każdego ramienia). Każde ramię daje nam dwa zakończenia przewodów (czyli razem osiem sztuk). Cztery prawe zlutowane razem i do ekranu, a cztery lewe też zlutowane razem i do centralnej żyły. Odległość między ramionami jakieś 2 ... 3 cm, odległość między dziurkami, z których wyłażą zakończenia przewodów około centymetra. Końcówki przyłączeniowe są oczyszczone z emalii, zlutowane i ułożone w taki sposób, aby uzyskać kształt podobny do tego, co LabFun osiągnął poprzez zastosowanie małej płytki drukowanej (odtworzenie oryginalnego kształtu daje nam wstępną symetryzację). Takie układy dopasowujące impedancję były kiedyś powszechnie stosowane w radzieckich kolorowych przenośnych OTV  "Elektronika". Odtworzyłem więc z grubsza ścieżki PCB układające się w kształt "][".

Fotka przedstawiająca rewers dykty, dykta lekko się ugięła na skutek naciągu drutów, długość mojej dykty około 85 centymetrów:


Odbiór VHF jest poprawny mimo faktu, że Ślęża kanał szósty wypluwa z polaryzacją pionową, a moja antena jest ustawiona dla polaryzacji poziomej.

Moje notatki do wyliczenia (dla Ślęży):


Zachęcam do wykonania!


(Marcin Perliński)



czwartek, 29 października 2026

4011 robi beep-beep-beep

Wykonanie i działanie praktyczne tutaj.

Pomysł dobry dla ludzi potrzebujących sygnalizacji akustycznej.


Proste i sprawdzone!

Polecam!


(Marcin Perliński)


Sobótkowo według Dresslera, czyli MCMXXXVI → same mapki → "Vata Zota" (= Siling) pełną gębą ...

Oczywiście wszystko z zasobów Public Domain, gdyż skany wykonane i upublicznione przez Bibliotekę Narodową, a korekcje graficzne moje własne.



Gdyby ktoś chciał doczytać sobie korespondujące treści krajoznawcze, to niech skorzysta np. z tej inkarnacji.  

Proponuję zachować powyższy materiał kartograficzny i czerpać z niego w ramach badań naukowych, propagowania wiadomości regionalnych, a nawet pieszych wypraw na Sobótkę.

 

(Marcin Perliński) 

środa, 28 października 2026

Stołówki i Sowiówki (1936)

Archiwalna mapencja z roku 1936, oczywiście Public Domain → zasoby z Biblioteki Narodowej, korekcje graficzne moje własne domorosłe →

 


Na mapie głównej Sowie nie zostały ujęte całościowo → jest tylko środkowa i południowa część, północnych rubieży nie wrysowano, ale Stołówki full komplet oczywiście.

W lewym dolnym rogu Waldenburger Bergland wraz z północnymi połaciami Gór Sowich (czyli z tym, czego zabrakło na mapie głównej), a w prawym dolnym Pradziad z całą okolicą. 

A w środku cała reszta, czyli np. Złocisze, Bardziory oraz Masyw Śnieżnika także.
 

 

(Marcin Perliński) 

 

Powiaty DDZ and Frankenstein, fajna mapencja 1901/1903

Wykopane u chłopaków (und девушек) z Biblioteki Narodowej:

Domena Publiczna, czyli się Januszom Biznesu piana z pyska co najwyżej potoczyć może ...

Kto lubi wyraziste kreski, może se to otworzyć jeszcze np. w IrfanView i "pojechać" po tym raz lub dwa razy narzędziem wyostrzającym.

Mleczna jest na mapie, czyli naprawdę konkretna rozdziałka — oznaczono Górę Dębową i nawet Kołaczów, ale Ernsdorfu nie widać, bo to już ponad 10 lat od przyłączenia do DDZ. Przystanek/dworzec kolejowy Niederstadt wyraźnie zlokalizowany. Uciechów ma w nazwie obie literki "d", czyli bardziej literacka inkarnacja zapisu nazwy tejże miejscowości. Höfendorf, czyli okolice ulicy Asnyka, czcionką tak wielką jakby to była Stolica Wszechświata, no i Majątek Ziemski Klinkenhaus (= ul. Kopernika przy Brzęczku) też zauważony.


(Marcin Perliński)


wtorek, 27 października 2026

DDZ/Rychbach/Rychonek → archiwalny rozkład jazdy Kolei Sowiogórskiej (1901/1902)

 

Czyli do samej Srebrnej Góry pociągi jeździły tylko w środy, weekendy oraz święta, a w pozostałe dni tylko w górne okolice "nowobielawskie".

Rozkład powyższy opublikowano w tym czymś. 

O Kolei Sowiogórskiej możesz se doczytać tutuż. 

 

(Marcin Perliński)