W nawiązaniu do
tegoż oraz
tamtegoż. Pełna stabilizacja oraz podstawowe zabezpieczenie przeciwzwarciowe działające na zasadzie ograniczenia prądowego do
3 amperów i "wypalania" powstałej nadmiarowej energii w postaci ciepła na tranzystorze końcowym i radiatorze oraz rezystorze mocy. Zabezpieczenie przeciwprzeciążeniowe działa znacznie wydajniej od przeciwzwarciowego, tzn. w przypadku wystąpienia przeciążenia brany jest pod uwagę aktualny nastaw potencjometru odpowiedzialnego za poziom prądu i napięcie automatycznie gwałtownie spada np. z
12 nawet do
3 ... 4 woltów, co zgodnie z prawem Ohma skutkuje drastycznym obniżeniem poziomu wypluwanego przez tenże zasilacz "amperażu".
Gdyby komuś było mało, to zmieniając diodę Zenera oraz korygując rezystor ograniczający prąd płynący przez tę diodę np. z pierwotnej wartości 1k do 1.2 ... 1.5k można będzie jeszcze nieco podnieść maksymalne napięcie wyjściowe zasilacza (o ile nasze trafo ma wystarczający naddatek napięcia), jednak proszę to robić "z głową", ponieważ wraz ze wzrostem napięcia rośnie także natężenie, a przykładowo KT829 może oddać do radiatora maksymalnie 60 wat, czyli gdybyś próbował podnieść napięcie do np. 16 woltów, to liczysz sobie na zasadzie 60W/16V = 3.75 A i więcej z tego tranzystora pobierać nie wolno, bo się spali (i w dodatku musi mieć zapewnione IDEALNE chłodzenie, czyli potężny radiator, a nawet i dodatkowy wiatraczek).
Rezystor 0.22 Ω (10 wat) odpowiada za maksymalny prąd "wypluwany" przez zasilacz oraz spełnia rolę bocznika pomiarowego, biorącego udział w obwodzie regulacji automatycznego ograniczenia natężenia. W ramach modyfikacji napięcia wyjściowego może się zdarzyć, że będzie konieczne dopasowanie jego wartości (= mniejszy opór, to większy prąd). Alternatywnie zamiast zmiany wartości wspomnianego rezystora-bocznika można "pobawić się" wartością rezystora bazowego pierwszego tranzystora i/lub wartością potencjometru 4k7, co jest i łatwiejsze i tańsze w realizacji.
Fajne, bo proste, czyli bez scalaków, ale uważaj na podrobione oszukane tranzystory — praktycznie wszystko wyprodukowane po roku 2000 jest niepełnowartościowe, więc jeśli nie masz oryginalnego dawnego radzieckiego czy rosyjskiego Darlingtona, a chcesz użyć współczesnego, to bierz zawsze "z zapasem pancerności" (np. dziesięcioamperowca lub coś jeszcze mocniejszego), stosuj olbrzymie radiatory, a nawet wentylatory, a jeśli potrafisz, to połącz równolegle dwie sztuki KT829 (dodając w emiterach cermetowe wyrównawcze rezystory dużej mocy, np. 0.1 Ω o obciążalności pięć watów).
Ten zasilacz nie przechodzi słynnego kultowego testu diody LED, więc może nie przydać się do niektórych specjalistycznych zastosowań!
(Marcin Perliński)
materiały dodatkowe