Na podręcznikach Ernesta wychowali się Moi Rodzice (matura 1966 i okolice), a i ja sam się na jego dziełko w czasach "Jaruzela" także załapałem, jednak autor tenże wykonał jeszcze jedną bardzo konkretną robótkę. Oto ona --->
Powyższa publikacja zawiera aż 97 tekstów dydaktycznych wraz z objaśnieniami trudniejszych jednostek leksykalnych, a na końcu dopierdyknięto jeszcze podsumowujący słowniczek DE-->PL. Mamy więc kompletny ekosystem dydaktyczny np. dla uczniów szkół średnich, także takich, którzy myślą o szkolnym etapie OOJN czy studiach filologicznych, bo od czegoś przecież trzeba zacząć, a Ernest jest tradycyjnie dobry na wszystko.
Pytaj w bibliotekach i antykwariatach, wzgl. pobuszuj w niezależnych zasobach sieciowych, agregujących dziedzictwo intelektualne i kulturowe ludzkości. Materiał po raz pierwszy ukazał się w roku 1971, jednak były i kolejne wznowienia, np. w roku 1986. Stara ortografia, jednakże nie jest to chyba jakiś ważki mankament, który czyniłby tenże content zupełnie nieprzydatnym. Użycie podbelfrowskie lub zamiastbelfrowskie, czyli także autodydaktyczne
Polecam!
(Marcin Perliński)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz