Można użyć naszych PRL-owskich tranzystorów z serii TG... (trzeci oczywiście mocniejszy "amperowo"), a nawet odważyć się zamiennikować krzemem. Lutując german trzymaj każdą nóżkę metalową pęsetą tuż przy obudowie, aby skutecznie odprowadzić ciepło i nie przegrzać.
Wadą jest bardzo duży pobór prądu, czyli (raczej) nie warto tego zasilać z baterii. Zaletą jest natomiast prostota, niskie napięcie zasilania oraz bardzo konkretna głośność.
Działający przykład możesz zobaczyć i usłyszeć tutaj.
Zachęcam do eksperymentów!
(Marcin Perliński)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz