wtorek, 27 lutego 2024

Jeszcze jeden barometr do samodzielnego wykonania, czyli kolejna fascynująca lekcja fizyki (1979)

Oto chyba jeden z najrzadziej budowanych oraz mocno zapomnianych dziecięcych "samorobnych" amatorskich barometrów domowych. Zwracam uwagę na to, aby nie przebijać (czyli nie rozhermetyzować) piłeczki pingpongowej oraz nie wystawiać urządzenia na bezpośrednie działanie promieni słonecznych czy wpływ nadmiernie dużych temperatur otoczenia. 

Powyższą wspaniałą i arcypożyteczną oraz pouczającą praktyczność znalazłem w marcowym numerze "ABC Techniki" z roku 1979.

Mała wskazówka skierowana do Star Trek Generation Next, czyli do najmłodszego pokolenia: Nie ukłuj się igłą! 

Zauważ, że piłeczka jest z jednej strony oparta o listewkę, więc większe ciśnienie atmosferyczne ją minimalnie rozpłaszcza, czyli zmniejsza łączną długość (lewego) półramienia równoważącego, co skutkuje jego skróceniem i zmniejszeniem się ciężaru, przez co piłeczka idzie w górę, a strzałeczka wskaźnikowa w dół (w kierunku słoneczka). Przy spadku ciśnienia zachodzi zjawisko odwrotne.

Dzięki prawidłowej kalibracji, zależnej od pogody (= ciśnienia atmosferycznego) w dniu, w którym wykonamy nasze ustrojstwo, barometr będzie działał prawidłowo nawet przez długie lata, o ile go nam jakiś kotek, piesek, bobas czy Mama biegająca ze ścierą nie "zruszy" lub nie rozwali.

Plastelina z czasem wysycha i staje się minimalnie lżejsza, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby użyć innego sposobu mocowania i dociążania. Rusz łebem!

Urządzonko polecam!


(Marcin Perliński)


Zasilacz U↑↓ oraz I↑↓, do 20 V oraz do 6 A spox, prosty, same tranzystory

Kiedyś znalazłem na kanale jutubnym pewnego bardzo kumatego gościa i od razu przerysowałem schemat:


Prostota powala, bo nawet zenerki nie ma, że o braku "grzebyków" nie wspomnę.

Na pewno można znaleźć wiele zastosowań dla takiego zasadniczo "półstabilizowanego" konstruktu (bo tak go roboczo w swoim własnym hermetycznym slangu nazywam).

UWAGA!!! Rezystor cermetowy lepiej wstawić "mocniejszy watowo", czyli na 10 lub jeszcze lepiej 20 watów!!! Tranzystor 2N3055 montujemy na naprawdę ogromnym radiatorze!!! Nie zaszkodzi również instalacja diody 1N4007 na tranzystorze 2N3055 (anoda do emitera i katoda do kolektora), aby uczynić zasilacz odporniejszym na prądy wsteczne w przypadku "karmienia" np. obciążeń indukcyjnych!!! Układ modelowy autora wyciągał "spokojnie" 5 amperów.

Zmiana nastawienia napięcia wpływa na prąd i odwrotnie, gdyż jest to prosty koncept bez scalaków czy pętli wyrównawczej, czyli coś dla początkujących!!!

Poniżej jeszcze raz znacznie czytelniejszy schemat ideowy:


Pełny materiał źródłowy tutuż, a awaryjny mirrorek tutaj.


(Marcin Perliński)


niedziela, 25 lutego 2024

Przedwzmacniacze antenowe na pasmo 50 MHz (na pojedynczym dwubramkowcu)

Pewnie i na klasycznym bipolarze by się dało pokombinować po przeskalowaniu tej oto propozycji, ale że dwubramkowiec ma swoje niezaprzeczalne zalety, gdyż między innymi mniej szumi i daje podwójne wzmocnienie (jak na podwójną kaskodę zwaną tetrodą półprzewodnikową przystało), więc i zachęcam do zapoznania się z poniższościami:

źródło: "Pasmo 50 MHz" (1992, autorzy: SP5CCC = Tomasz Ciepelowski, SP5AHT = Andrzej Janeczek, SP4TKK = Krzysztof Krassowski)

Usilnie rekomenduję wykonać lub przynajmniej przerysować sobie do jakiegoś najprawdziwszego papierowego kajeciku, gdyż jest to niestety wiedza odchodząca w niepamięć, mimo że elementy lub ich zamienniki są nadal dostępne.


(Marcin Perliński)


Śruba → klucz → wiertło pod gwintownik (praktyczna tabelka adolfowa)

To żem wiele lat temu znalazł na obecnie zatkanej pustą "zaślepką" niemieckiej stronie hobby-bastelecke.de i od razu przerysowałem se do kajetu:


I radzę także se przerysować, póki Internet jeszcze istnieje.


(Marcin Perliński)


Szybki memoryzator najważniejszych pasm amatorskich (= tzw. "krótkofalarskich", choć przecież nie wszystkie są faktycznie na falach krótkich)

Nie pamiętam już, gdzie niniejszość znalazłem, gdyż było to wiele lat temu, ale zachowałem dla potomności i wklejam w poniżu:

160 metrów 

80 metrów 

40 metrów

30 metrów 

20 metrów 

17 metrów 

15 metrów 

12 metrów

10 metrów 

6 metrów 

2 metry

70 centymetrów 

Może się przyda przed egzaminem, w trakcie przeprowadzania codziennych łączności czy w ramach ogólnie pojętej konstruktorki.

Kto jeszcze nie wie, jak się przelicza częstotliwość na długość fali i odwrotnie, tego odsyłam do tejżeż otoż treści.

Polecam!


(Marcin Perliński)


Hanyskie przedwojenne pożyteczności fitoterapeutyczne i domorosłe, lekko zgermanizowane

wydawca: W. Thomik

Opublikowano w Katowicach, przypuszczalnie na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego stulecia, gdyż jest jeszcze porządna dawna normalna przedreformowa ortografia. A że ludzie z Górnego Śląska dla licznych nazw roślin stosowali tradycyjne własne polskie regionalne ekwiwalenty, to i podane w nawiasach dodatkowe równoległości niemieckie mają ogromne znaczenie, gdyż po 100 latach jesteśmy w stanie wszystko nadal precyzyjnie zidentyfikować.

Uważam, że omawiana w niniejszości broszureczka hanysowa (dostępna w elitarnym antykapitalistycznym proidealistycznym bibliotekarsko-akademickim formacie DJVU) może być niezłym przyczynkiem do napisania niejednej pracy magisterskiej czy nawet doktorskiej, więc zwracam uwagę studentom germanistyki, farmacji, medycyny, biologii/botaniki itp.

A kto myśli o posługiwaniu się zawartymi we wzmiankowanej publikacji poradami w czasach współczesnych, powinien bezwzględnie konieczne skonsultować się z lekarzem czy aptekarzem.

Materiał polecam niezwykle sakrucko!

Doprecyzowanie dotyczące formatu DJVU:

Srajfoniarzom-androidziarzom polecam tenże oto czytnik lub zapasowy mirror (nie jest to sofcior idealny, ale chyba i tak nadal nie ma lepszego). Komputerowcy (np. windziani czy pingwinowi) se łaskawie zalukują tutu.


(Marcin Perliński)


sobota, 24 lutego 2024

Eksperymentalny balun antenowy dla pasm KF (optimum na 7 MHz)

Antena w postaci drutu o długości 40 metrów, schodzącego skośnie z dziesiątego piętra wieżowca do drzewa o wysokości 4 metrów. Do tego nadajnik bodajże kilkuwatowy, którego masa (połączona zresztą z "masą baluna") wisi na dowolnej przeciwwadze (kabel poprowadzony pod dywanem lub po prostu podpinamy się do rury wodociągowej czy kaloryfera).

Balun na rdzeniu ferrytowym PC 40 (AL = 2980) o średnicy zewnętrznej 25 mm, średnicy wewnętrznej 15 mm i wysokości 10 mm. Nawijany potrójnym drutem (izolowanym np. igelitowo), którego długość wynosi 27 cm. Robimy pięć zwojów i końce łączymy jak poniżej:


Efekt jest taki, że w odległości 2500 kilometrów od kilkuwatowego nadajnika bez baluna ledwie słychać sygnał telegraficzny, a z balunem mamy kilkunastokrotnie lepszy efekt (czyli nośną jak dzwon). Na 7 MHz uzyskujemy SWR na znakomicie niskim poziomie (około 1.2), na 80 metrach jest raczej kaszanka na poziomie 3.0, a na 19 MHz około 2.0, czyli jeszcze znośnie.

Balunowanie jest jedną z metod dopasowania impedancji anteny do impedancji nadajnika. Kto preferuje matchery LC w postaci skrzynek antenowych, obwodów Fuchsa czy klasycznych kanonicznych podręcznikowych pi-filtrów w czystej postaci, ten może oczywiście "olać" niniejszy blogowpisek i robić wszystko po swojemu.


(Marcin Perliński)


inspiracja

archiwałek