niedziela, 23 listopada 2025

Substantivierung → Charaktereigenschaften am Beispiel der T-Karten (PL-DE)

 

Moja dawna proedukacyjna i chyba nawet charytatywna robótka translacyjna sprzed ćwierćwiecza. Umożliwia poszerzenie własnych kompetencji językowych na zasadzie skoku kwantowego, czyli spory progres, czyli chyba nawet warto się zainteresować ...


sznurek do zasobu


Polecam deczko ambitniejszym germanofilom.


(Marcin Perliński)




czwartek, 20 listopada 2025

BRCKHS BWB 1974, w zasobach kalifornijskich, tryb "borrow"


Jest to pełnoprawny duży jednojęzyczny glosariusz teutoński z warstwą klasyczną tekstową (62k) oraz bardzo atrakcyjną uzupełniającą obrazkową (572 grupy obrazowe kompatybilne z 15k haseł) i to choćby właśnie ze względu na te ilustracje warto go sobie przejrzeć.



Polecam nie tylko germanistom!


(Marcin Perliński)

poniedziałek, 17 listopada 2025

Mikrofon dynamiczny zamiast węglowego

Stary koncept jeszcze z początku lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia:

Bardzo leciwe układy elektroniczne są często skonstruowane w taki sposób, że wymagane jest użycie mikrofonu węglowego, który nie zawsze jest dostępny, lubi się popsuć (np. ze starości) i w dodatku ma dość nędzne pasmo przenoszenia. W takiej sytuacji możemy sięgnąć po mikrofon z wkładką magnetyczną (= dynamiczną), np. telefoniczną W66, W68 itp.


(Marcin Perliński)


zastępowanie mikrofonu węglowego mikrofonem elektretowym

niedziela, 16 listopada 2025

Przetwornica 12 V DC na 230 V AC 50 W sinus, koncept na dwóch 741, tranzystorach i trafach (1980)


Dziś są gotowe moduły mikroprocesorowe generujące czystego sinusa 50 Hz (np. EGS002). Są także nowoczesne gotowe fabryczne kupne przetwornice, dostępne za umiarkowaną cenę, jednak w przypadku awarii, a obecne wyroby psują się "z urzędu", naprawa może być kłopotliwa.

Powyższa propozycja została opracowana przez hinduskiego inżyniera w roku 1980. Ustrojstwo to nie wypluwa z siebie dużej mocy, ale można je wykonać w oparciu nawet i o elektrośmieci i/lub elementy dostępne w "sklepie za rogiem", a poprawnie zmontowane jest trudne do popsucia i łatwe w naprawie. Element opisany jako "Circuit Breaker" to klasyczny bezpiecznik elektroniczny, który oczywiście nie jest obowiązkowy, ponieważ można także go zastąpić samochodowym "topikowcem". Przy uruchamianiu warto posługiwać się oscyloskopem lub przynajmniej f-miarką.

Pełny opis tutaj. Kompletną publikację można zassać w tejże lokalizacji.

Oto przykładowy bezpiecznik elektroniczny, opracowany przez tego samego autora (w naszym przypadku należałoby go dopasować w taki sposób, aby odłączał akumulator w momencie, kiedy pobierany prąd przekroczy 10 amperów):

W powyższym układzie zabezpieczającym rezystor pomiarowy powinien mieć dobraną wartość i charakteryzować się słuszną obciążalnością mocową, czyli sięgamy np. po dziesięciowatowca. Potencjometr możemy również zastąpić rozsądnie dobranym dzielnikiem napięcia lub pojedynczym rezystorem (względnie z niego całkowicie zrezygnować, o ile uda się nam idealnie "trafić" w wartość rezystora pomiarowego).

Polecam starym dziadom, którzy lubią majsterkować. Moc można zwiększyć, jeśli ruszymy nieco mózgoczaszką. Nie będzie zawsze taniej od rozwiązań fabrycznych, ale wiedzy i satysfakcji nikt nam nie odbierze.

UWAGA!!! WSZYSTKO WYKONUJESZ NA WŁASNE RYZYKO!!! NIE ZNASZ SIĘ, TO NIE RÓB!!! POKAŻ SWÓJ UKŁAD ELEKTRYKOWI Z UPRAWNIENIAMI!!! RYZYKO PORAŻENIA LUB POŻARU ZAWSZE ISTNIEJE!!! ROZWIĄZANIE NIE NADAJE SIĘ DLA WSPÓŁCZESNYCH DZIECI ORAZ MŁODZIEŻY!!!


(Marcin Perliński)



Głośny świerszcz na 4093 oraz 4011

Najpierw budujemy układ podstawowy, tzn. bez wzmacniacza audio, a do wyjścia bramki 2.4 (pin 3 układu scalonego 4011) podpinamy słuchawkę lub mały kilkudziesięcioomowy głośniczek (= np. wydłubany ze starego telefonu komórkowego), przy czym drugi "kabelek" słuchawki/głośniczka podłączamy do masy, czyli do minusa zasilania. Alternatywnie możemy się także posiłkować blaszką/membraną piezo. Potencjometrami montażowymi ustalamy interesujący nas efekt dźwiękowy, np. sygnał imitujący "cykanie" świerszcza lub dowolny inny, ponieważ nasze ustrojstwo jest w stanie generować wiele ciekawych efektów akustycznych. Jeżeli uznamy, że moc audio jest za słaba, to dobudowujemy wzmacniacz małej częstotliwości na jednym, dwóch lub trzech tranzystorach, przy czym wersja najbardziej głośna jest w stanie obudzić nawet i umarlaka, więc dobrze się zastanów, czy faktycznie musisz mieć tę "najbardziej wypasioną". Rezystor o nominale 33 Ω przynajmniej półwatowy. W przypadku wersji "najmocniejszej" źródło zasilania musi być wystarczająco wydajne prądowo (np. 12 V, 1 A).

Działanie układu można obejrzeć choćby tutaj. Zapasowy mirrorek widełno-schematowy w tejże lokalizacji.

Schemat jest znany od lat i był publikowany na wielu forach, blogach, a także w prasie i literaturze hobbystycznej.

Idealne rozwiązanie sygnalizacyjne!

Polecam średnio zaawansowanym lutowaczom.


(Marcin Perliński)



piątek, 14 listopada 2025

Uniwersalny klasyczny zasilacz tranzystorowy według SP5QU, czytelniejsza rozryska

W nawiązaniu do tegoż blogowpisu.

Bo na dyskretnych zawsze zadziała i w każdym momencie można to naprawić bez sięgania po trudne do zdobycia elementy. 

Diody w mostku oczywiście także 1N4007 lub mocniejsze. Rezystor opisany jako drutowy można oczywiście zastąpić współczesnym cermetowym (= to też przecież drutowiec). Jego moc powinna być nie mniejsza od tego, co wynika z prawa Ohma, czyli np. dla prądów 1A będzie to minimum 0.6 W (I kwadrat x R), czyli dajemy przynajmniej jednowatowca, a konkretny "zapas" zawsze jest wskazany. Taki opornik można także wykonać samodzielnie, nawijając choćby drut oporowy ze starej suszarki do włosów czy żelazka (robimy to na kształtce ceramicznej lub w formie "podkówki" czy walcokształtnej "sprężynki" powietrznej) — przy czym zwoje oczywiście nie mogą do siebie dotykać. Osoby najsprytniejsze mogą zechcieć zastąpić ten rezystor odpowiednio dobranym ciągiem z małych żaróweczek ze starej girlandy choinkowej (można je spinać w szereg lub łączyć równolegle, a nawet zestawiać w układzie mieszanym, czyli zarówno równoległym i szeregowym równocześnie). Równoległość zwiększa moc (redukując opór), a szeregowość sumuje opory bez zwiększania mocy. Ciągi zestawiamy w taki sposób, aby w momencie zwarcia czy silnego przeciążenia i przy maksymalnym napięciu wyjściowym (ustawionym potencjometrem) żaróweczki słabo się żarzyły, przez co nie spalą się nigdy — nawet i po stu latach intensywnego użytkowania zasilacza.

UWAGA!!! WSZYSTKO WYKONUJESZ NA WŁASNE RYZYKO!!! NIE ZNASZ SIĘ, TO NIE RÓB!!! POKAŻ SWÓJ UKŁAD ELEKTRYKOWI Z UPRAWNIENIAMI!!! RYZYKO PORAŻENIA LUB POŻARU ZAWSZE ISTNIEJE!!! ROZWIĄZANIE NIE NADAJE SIĘ DLA WSPÓŁCZESNYCH DZIECI ORAZ MŁODZIEŻY!!!


(Marcin Perliński)