czwartek, 25 lipca 2024

Biblia Lutra (1912), po niemiecku jako tekst oraz audio

Dla osób zainteresowanych pogłębianiem znajomości języka niemieckiego przydatne jak nie wiem co.

Ludziska z International Biblical Association zrobili naprawdę dobrą robotę udostępniając pełen tekst oraz wykonując wszelkie nagrania w wielu językach. Wisienką na torcie jest ponadto fakt, że content serwują nam na wolnej i bezpłatnej licencji z możliwością czytania i słuchania w trybie online oraz jako gotowe paczki z tekstami poszczególnych ksiąg do pobrania (z nagraniami w formacie MP3 włącznie).

Dostęp w trybie online możliwy na przykład tutu.

Moja zapasowa twarda kopia rezerwowa w postaci tylko jednego pliku do pobrania stądże (rozmiar 1 GB).

Zachęcam do poszerzania własnych kompetencji lingwistycznych.


uzupełniaczek TXT PDF LUTHER 1912


(Marcin Perliński)


wersja oryginalna (1535)


niedziela, 21 lipca 2024

Nie tylko Standartenführer Stirlitz i Oberleutnant/Hauptmann Kloss, ale i Leutnant Stanger, czyli zapomniany bestseller Aleksandra Omiljanowicza (1969)

okładka wydania z roku 1973
Około roku 1980 Mój Tato, Bronisław Perliński, pożyczył od kogoś książkę Aleksandra Omiljanowicza „Duch Białowieży”, wydanie z roku 1973. Dziełem tym zaczytywałem się jako dziewięcioletnie pacholę, zresztą nie tylko ja osobiście, bo wspomniana powieść cieszyła się naprawdę ogromnym zainteresowaniem pozostałych domowników, w tym także i kobiet, co było swoistym ewenementem z uwagi na fakt, że fabularyzowane szpiegowskie wojenne sensacyjne opowieści tworzone na bardzo silnej i rzetelnej podbudowie faktów historycznych, ocierające się niemalże wręcz o tzw. literaturę faktu, chyba raczej jeszcze nie należały w tamtych jakże pogodnych czasach epoki końcowego Gierka do ulubionych lektur płci przeciwnej.

Aleksander Omiljanowicz (1923—2006) to osoba nietuzinkowa i na samej bazie jego przeżyć wojennych dałoby się stworzyć pewnie niejeden filmowy scenariusz, gdyż walczył w partyzantce (ZWZ), trafił w ręce Niemców, by wylądować w kilku obozach koncentracyjnych, skąd ostatecznie uciekł, przedarł się przez linię frontu oraz wstąpił do Armii Czerwonej, gdzie nadal brawurowo gromił znienawidzonych faszystów jako skuteczny skoczek-dywersant i wywiadowca działający na tyłach wroga.    

Aleksander Omiljanowicz,
fotografia umieszczona na obwolucie
powieści "Szpiegowski nokturn" (1985)
W kulturze i świadomości masowej dzieła literackie Pana Aleksandra pojawiły się stosunkowo wcześnie, bo już w roku 1960 w ramach niezmiernie poczytnej Biblioteki Żółtego Tygrysa ukazał się tomik V-MANN „Karol 32”, co ewidentnie zachęciło autora do całkowitego poświęcenia się działalności pisarskiej, gdyż spod jego pióra wyszło kilkanaście pozycji beletrystycznych oraz naukowych opracowań historycznych poświęconych II wojnie światowej, pośród których największym sukcesem stał się „Duch Białowieży” (1971), publikowany również na zasadzie pierwodruku w odcinkach na łamach „Gazety Białostockiej” w roku 1969 jako Tajemnice sztabu „Horn”. Pierwodruk gazetowy różnił się od wydania książkowego jedynie tym, że nie zawierał swoistego „rozdziału zerowego”, ukazującego naradę w kwaterze Hitlera, która stała się fundamentem powstania i działania specjalnego ośrodka Abwehry w Białowieży.

 

Pierwszy odcinek "gazetowca", publikacja w numerach 149...305 "Gazety Białostockiej" z roku 1969.
W „Duchu Białowieży” poznajemy perypetie młodego polskiego i radzieckiego oficera wywiadu, który jako podporucznik Wehrmachtu/Abwehry Andreas Stanger działa w samym sercu wroga, poznaje pracującą także dla tej samej radzieckiej „Centrali” wywiadowczej inżynier Helen, z którą łączy go namiętne uczucie i z którą przeprowadza szereg naprawdę brawurowych akcji, powiązanych częściowo z działaniami operującego na terenach Białostocczyzny oddziału partyzanckiego „Nikora”. Mogę zapewnić, że wartkość akcji oraz zawiłość intryg na pewno nie ustępuje temu, czym zajmował się bohater „Stawki większej niż życie”, Hans Kloss.

Przygody Stangera doczekały się również ośmioodcinkowej adaptacji radiowej w postaci słuchowiska z roku 1974 (reż. K. Strzałka) oraz przekładów książkowych na języki czeski, rosyjski oraz rumuński. Z postacią Stangera zetkniemy się także w niektórych innych dziełach Pana Omiljanowicza, głównie w powieści „Duch zemsty” z roku 1991.

Zachęcam do zainteresowania się tym autorem oraz jego dorobkiem. W bibliotekach oraz na rynku antykwarycznym, a także w niezależnych zasobach internetowych można łatwo natknąć się na publikacje Pana Aleksandra. Jego książki są obecnie dostępne w bardzo niskich cenach (od kilku do kilkunastu złotych za wolumin).


 nota biograficzna


(Marcin Perliński)

czwartek, 18 lipca 2024

Jeszcze jeden odbiornik superreakcyjny (27 MHz, DDR, 1976)


źródło: "Elektronische Modellfernsteuerung", DDR, 1976, strona 303

Tylko podstawowa funkcjonalność, czułość niezbyt imponująca (dziesiątki mikrowoltów). Scalaka można poskładać "na piechotę" lub przekonstruować część m.cz. z użyciem np. LM386 itp. 

Konstrukcja ma już wbudowany aperiodyczny wzmacniacz wielkiej częstotliwości, który pełni dodatkowo funkcję separatora, więc przy poprawnej metodologii montażu, głównie ekranowaniu, przybliżanie naszej łapki do anteny nie powinno znacząco odstrajać oscylacji w obrębie detektora superreakcyjnego (= drugi tranzystor).

Żeby zrobić se zabawkowe walkie-talkie dla dzieci z bardzo czytelnym "audiowo" bezszumnym zasięgiem miejskim, powiedzmy gdzieś tak do 150 ... 200 metrów (o ile dodamy przynajmniej półwatowy nadajnik AM), powinno spokojnie styknąć. 

Taka wiedza jest zawsze bezcenna, więc polecam.


(Marcin Perliński)

 

inny podobny i sprawdzony praktycznie RX 

wtorek, 16 lipca 2024

Walt(h)er Ruttmann wymiata (1927)

"Berlin – Die Sinfonie der Großstadt" to arcydzieło dokumentujące stary dobry normalny świat z epoki przeddegeneracyjnej, a więc takie, które przenosi w przeszłość bez kosztownych specjalistycznych chronomacyjnych urządzeń kwantowych, służących, jak wiadomo, do podróży w tzw. "czasie". 

źródło: Wikipedia CC-BY-SA

O istnieniu rzeczonego filmu przypomniałem sobie dzisiaj po włączeniu dostępnego w paśmie VHF kanału ViDoc TV. Coś tam nam na studiach nieodżałowanej pamięci Hermann Przypoliński, naprawdę wybitny germanista i  kulturoznawca, o tej "hindenburskiej" superprodukcji wspominał, ale jako bardzo młody człowiek wiele spraw puszczałem mimo uszu, więc teraz już chyba wypada to nadrobić.

Zachęcam do oglądania (oraz pobierania) ze względu na fakt, że jest to wiedza niepoprawna, niebezpieczna, nieprawomyślna, czyli niezgodna z aktualnym chwilowym bełkotem etapu, więc korzystajcie, póki można.

Kontynuatorką "szkoły Ruttmanna" była poniekąd również wzmiankowana w ramach niniejszego zablogowania Leni Riefenstahl.


(Marcin Perliński)

sobota, 13 lipca 2024

O radiohuligańskich szarmaniarzach "iz Sajuza" nostalgicznie raz jeszcze

W nawiązaniu do wcześniejszych blogowpisów mała nostalgiczna wyprawa w przeszłość, w której poststyropianowy smalec był (jeszcze) na jednym z ostatnich miejsc w ramach priorytetów życiowych:

źródło powyża: takież otoż

Zachęcam do zachowania sobie choćby schematów. Filtr LPF oraz konkretniejsza współczesna radiopierdziawka średniofalowa tutu. Bardziej "zabawkowa" radiopierdziawka średniofalowa tutajże. Ludzie posiadający jeszcze na składzie odpowiednie kwarce średniofalowe zaczytują się tymże. Samostrugacze cewek na tekturce, którym wystarczy niewielki zasięg z dobrą głośną wyraźną modulacją, sięgają po totoż. Kto żądny dalszej wiedzy i konkretniejszych mocy, czyta tutaj.


(Marcin Perliński)


zapasowy mirror

sobota, 6 lipca 2024

Ważne info dla korposzczurów, czyli prawidło filozoficzne bezbłędne

Mądrość Wschodu działa ogólnoplanetarnie:


UWAGA!!! NA KOŃCU NINIEJSZEGO BLOGOWPISU ZNAJDZIESZ ZAPASOWY MIRROREK Z FILMIKIEM!

Uczącym się języka rosyjskiego podpowiem, że czasownik "naj...." w tym konkretnym kontekście tłumaczymy bardziej w kierunku "wyru....", czyli "wydymać" w sensie "oszukać" lub "wykorzystać" czy "wyeksploatować", a słowo "работодатель" spokojnie znajdziemy w słowniku, ewentualnie samodzielnie wykumamy semantykę mózgiem swym.

Zachęcam do pogłębiania kompetencji lingwistycznych.


(Marcin Perliński)

↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓

mirrorek widełny zapasowy

Moc rezystora po rozmiarze wykumamy

Doprecyzowanie do tegoż blogowpisu. Dla klasycznych przewlekańców taki oto wymiarownik:

źródło grafiki: tenże kanał jutubny

A kto jest zainteresowany dedukowaniem mocy nieznanych rezystorów większej mocy oraz wszechobecnych współcześnie oporniczków kalibru SMD, niech doczyta se tutu.  

Zachęcam do zapamiętania przynajmniej uproszczonego ciągu 3 ... 6 ... 12 dla oporków 0.125 W, 0.25 W oraz 1 W. Zaraz zanotuję totoż w najprawdziwszym papierowym kajecie i innym raczej radzę zrobić to samo.

A po kilku chwilach majsterkowania taka wiedza przekłada się na automatyczną "miarkę w oku" i notatki stają się już zbędne.

 

(Marcin Perliński)