Na niezelektryfikowanej prowincji lampy mieli wówczas głównie bateryjne, więc do najbardziej "miliamperożernego" żarzenia wykorzystywali najczęściej ogniwa Thomsona (siarczan miedzi, 4 V, z czterech lub pięciu "celek" uszeregowionych), a napięcie anodowe (do ok. 30 V) "wyciskali" z (również) połączonych szeregowo kilkudziesięciu ogniw Callaud (na bazie kwasu siarkowego).
źródło: "Radjo dla wsi i małych miasteczek" — Wacław Szczęsny, 1928
Powyższe "patenty" są o tyle cenne, że da się z nich korzystać w sytuacjach klęsk żywiołowych czy ogólnoplanetarnych katastrof, ponieważ
kwas siarkowy można znaleźć nawet we wrakach rozwalonych na skutek wojny atomowej samochodów, a dostęp do złomu metalowego też nie powinien być utrudniony w obliczu zamienienia się cywilizacji w kupę gruzu i śmieci, a
siarczan miedzi można bez trudu nabyć na zapas i trzymać w szafie, wzgl. wytworzyć go samodzielnie w
nieskomplikowanym procesie chemicznym ... także z
kwasu siarkowego (oraz
tlenku miedzi wzgl.
siarczku miedzi).
UWAGA!!! OBOWIĄZUJĄ WSZELKIE ŚRODKI BEZPIECZEŃSTWA ORAZ UTYLIZACJI DOTYCZĄCE POSŁUGIWANIA SIĘ SUBSTANCJAMI CHEMICZNYMI, A ZWŁASZCZA KWASAMI!!! ZWARCIE W OGNIWIE MOŻE SKUTKOWAĆ POŻAREM!!! SKONSULTUJ SIĘ Z NAUCZYCIELEM CHEMII ORAZ ELEKTRYKIEM Z UPRAWNIENIAMI!!! PROJEKT NIE NADAJE SIĘ DLA DZIECI I MŁODZIEŻY!!!
A
tutaj alternatywny projekt na bazie salmiaku.
(Marcin Perliński)