piątek, 13 września 2024

Co to jest konstrukcja Manhattan w elektronice (Paul Gacek, W6PNG/M0SNA)

Jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów:

fotografia: Paul Gacek (W6PNG/M0SNA)

Strona Paula tutaj.

Istnieje bardzo wiele wariantów i sposobów wykonywania tego typu konstrukcji. 

Jest nawet pewien gościu, który wcale nie stosuje wysepek izolacyjnych, tylko podpiera się rezystorami kilkudziesięciomegaomowymi, gdyż ma na chacie ich większą ilość w szpargałach, ale to już oczywiście chyba mała przesada.

Mam nadzieję, że teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, co to jest ten cały Manhattan w znaczeniu elektronicznym, a zwłaszcza radiotechnicznym, ponieważ to właśnie w świecie radiowariackim duża ilość ekranującej od dołu masy RF jest naprawdę nadzwyczaj kluczowa i potrzebna.

Uwaga!!! Dla pasm VHF i UHF oraz wyższych lepiej nie stosować naklejanych wysepek, ponieważ mogą one sporadycznie wnosić niepożądane pojemności montażowe, więc należy "robić Manhattan" w postaci wydrapywanych okrągłych wysepek izolacyjnych (= wydrapuje się je wprost w laminacie PCB). Do wydrapywania używa się zazwyczaj przyrządu podobnego do cyrkla, w którym elementem wykrawającym jest gruby gwóźdź lub porządnie zaostrzony kawałek drutu czy pręta, a nawet wiertło dentystyczne:

opracowanie: Andrzej Janeczek (SP5AHT)

Metody cyrklowa oraz jej pochodne, np. rylcowana, są naprawdę najrozsądniejsze i moim zdaniem "patent" takiż bije na łeb i na szyję standardowe pomysły tworzenia "pionowych" czy bardziej poziomych wieżowców na wysepkach naklejanych, tudzież powszechniejsze żelazkowe, markerowe i wytrawiaczowe, ponieważ proste układy amatorskie, wykonywane tylko w jednym egzemplarzu, dużo szybciej tworzy się poprzez wydrapywanie. Bo to ma działać, a nie za wszelką cenę wyglądać tak samo ładnie i "soldermaskowo jak z fabryki".

A tutu jeszcze jeden sposób przerobienia starego małego płaskiego pilni(cz)ka warsztatowego na przyrząd do wykonywania okrągłych wysepek montażowych, zalecanych dla zakresów VHF i UHF oraz wyższych:

opracowanie: С. Жутяев (S. Żutjajew), центр --> środek, резец --> wycinak; wymiary w milimetrach 

 


(Marcin Perliński)


Najważniejsze gwiazdozbiory do zapamiętania przez początkujących fascynatów astronomii (1962)

ANDROMEDA to królewna etiopska, córka Kefeusa (= Cefeusza) i Kasjopei; z winy matki złożona na ofiarę potworowi morskiemu, uratowana i poślubiona przez Perseusza.

Jeden rzut okiem oraz mała powtórka mitologiczna i już można nauczyć się najelementarniejszych "podstaw podstaw". Kiedyś na poziomie ogólnokształcącym były to jeszcze umiejętności dość mocno rozpopularyzowane, a obecnie nie jest z tym zbyt dobrze, więc pora nadrobić:

niebo północne
niebo południowe 

Takie wspaniałości (= mapki) wykopałem w ulubionej podręcznej poszarpanej i rozpadającej się od ustawicznego kartkowania i czytania "Małej encyklopedii przyrodniczej", wydanej za czasów mojego faworyta i bezkompromisowego idealisty, towarzysza Wiesława.

Naucz się sam(a) i pokaż młodszemu pokoleniu.


(Marcin Perliński)


Alarm rozwierny pamiętający rozwarcie styku lub przecięcie kabla (chomik kpieczyrak)

W nawiązaniu do poprzedniego blogowpisu takaż otoż konstrukcyja:

źródło: chomik kpieczyrak 

Tranzystory dajemy uniwersalne, czyli np. BC547B, a diody 1N4148 czy 1N4007. Przekaźnik na 12 V z cewką kilkusetomową, czyli taki najbardziej rozpowszechniony na naszej planetce, któregoż to cewka nie powinna pożerać więcej niż 50 mA.

Zresetowanie alarmu polega na odłączeniu zasilania i usunięciu przerwy na styku alarmowym.

Ustrojstwo można wykorzystać zaiste na wiele sposobów, więc rusz łepetyną ...


(Marcin Perliński)


materiał źródłowy 

Odwrotny włącznik, czyli rozwarcie styków zaświeca diodę LED (towarzysz Gustáv Husák)

O alarmach czy sygnalizatorach rozwiernych, czyli de facto negatorach, na niniejszym zablogowaniu mowa była już tutaj, tutu, a nawet вот здесь.

Dla lubiących maksymalnie uproszczone konstrukcje bardzo niskonapięciowe (Uz = 3 V) wyszukałem jeszcze jeden koncept z Czechosłowacji rodem:

koncepcja: MEZ-Elektronik

Diodkę LED można dać migającą lub zastąpić buzzerem z wbudowanym generatorem (po zrezygnowaniu z instalacji rezystora stuomowego), tranzystory uniwersalne, np. BC557 (T3) i BC547 (T4), a styk (Tl) zamontować np. na futrynie drzwi lub okna lub zastąpić rozrywalną pułapką z bardzo cieniutkiego drucika.

Są oczywiście znacznie lepsze alarmy rozwierne, nawet takie szczególnie odporne na manipulację (= trwale pamiętające rozwarcie styków czy zerwanie drutu, gdzie ponowne zamknięcie okna czy połączenie przerwy w drucie nic nie daje i alarm trwa dalej), jednak co proste, to i piękne.


(Marcin Perliński)



Pięcioledowy ośmiotranzystorowy wskaźnik wysterowania do sprzętu audio itp. (PRL wymiata)

Się podłącza wprost do wyjścia głośnikowego. Zasilanie 6 V. Pełny wyster, czyli zaświecenie się wszystkich pięciu diod LED przy napięciu wejściowym na poziomie 3 ... 5 woltów skutecznych (sygnał sinusoidalny), co zależy od pozycji suwaka potencjometru montażowego P1

inspiracja: UNITRA Telpod, AWW-1

Płytencję PCB se można odgapić wprost z materiałów źródłowych.

Podobny układ na trzech diodach LED znajdziesz tutaj.


(Marcin Perliński)



czwartek, 12 września 2024

Regulowana zenerka na dwóch bipolarach i "peerku"

Dawna wiedza, dziś sporadycznie wykorzystywana w dobie "tanich jak barszcz" regulatorów LM317, LM78xx, TL431 itd.

opracowanie: tromil.pl

opracowanie: profahmet

Ale kiedy nie ma czegoś pod ręką, to wtedy stare "niemodne" pomysły nagle stają się potrzebne ...

W drugim projekcie są znacznie mocniejsze tranzystory, więc taka improwizowana zenerka jest odpowiednikiem "prawdziwej" nawet i np. kilkuwatowej, jednak kiedy większa potencjalna moc maksymalna nie jest potrzebna, to opornik oznaczony jako 0.5 W spokojnie może być bardziej uniwersalnego typu, np. 0.25 W.

Obu konceptów możemy używać jako samodzielnych niezależnych stabilizatorów napięcia z płynną regulacją jego wartości lub jako źródła napięcia odniesienia służącego do wysterowywania tranzystorów "słuszniejszej" mocy w mocniejszych zasilaczach stabilizowanych, czyli dokładnie tak samo, jak używa się diod Zenera.

Jeśli chciałbyś zbudować bardzo prosty klasyczny tranzystorowy zasilacz stabilizowany o obciążalności 200 miliamperów (np. do zasilania turystycznego odbiornika radiowego), to zajrzyj tutaj

No i może jeszcze zaciekawi Cię poniższe ćwiczenie z czechosłowackiego zestawu politechnicznego:


Przeczytaj koniecznie, gdyż wiedza nie boli ...

(Marcin Perliński)

Radiobojka UKF FM CCIR lub OIRT, piszczy tonem 1 kHz, zasięg do 100 metrów, potrzebny drogi tranzystor jednozłączowy (UJT) lub zrobić zamiennik z dwóch bipolarów

Jak w tytule, reszta powinna wynikać ze schemaciora:

To produkuje mocny wyraźny soczysty sygnał audio oraz charakteryzuje się prawdziwą modulacją FM, gdyż korzysta z diody pojemnościowej. Głębokość dewiacji FM można także próbować jeszcze bardziej zwiększyć instalując dwa warikapy równolegle, a kto ma problem ze zdobyciem diody pojemnościowej, niech ewentualnie spróbuje wstawić np. jakąś zenerkę 15 ... 25 V. 

Tranzystory jednozłączowe (UJT, zwane też czasem tranzystorami PUT) nie są już obecnie produkowane, a stare leżaki magazynowe oferuje się w cenach 15 ... 25 złotych za sztukę, więc proponuję zrobić sobie własnoręcznie zamiennik takiego tranzystora i to nawet za ... zero złotych, jeśli mamy trochę elektrośmieci i wylutujemy wszelkie niezbędne potrzebności.

Zamiast trymerów można także "zapakować" kondziory stałe około 12 ... 15 pF o podwyższonej stabilności termicznej (NP0, COG, MLCC itp.) i do częstotliwości wyjściowej dostrajać się poprzez ostrożne rozciąganie (= "f" w górę) lub ściskanie ( = "f" w dół) zwojów tworzących cewkę L1. Cewkę tę po zestrojeniu proponuję zalać parafiną ze świeczki, co nie tylko dodatkowo poprawi stabilność temperaturową generatora wielkiej częstotliwości, ale i usunie nieprzyjemny efekt mikrofonowy.

Kiedyś wykonałem podobny układ na generatorku melodyjki (UM66), jednym 2N3904, cewce ze srebrzanki 0.8 mm oraz dwóch paluszkach, czyli trzywoltowo (ale bez warikapu, czyli z paskudnym miksem modulacyjnym AM/FM). Zasięg był do 50 metrów i stabilność termiczna niezbyt zadawalająca, gdyż nie miałem jeszcze kondziorów klasy NP0 itp. Na dodatek moje grajątko mało kulturalnie "waliło" harmonicznymi czy jakimiś dla mnie niezrozumiałymi odbiciami lustrzanymi i można je było usłyszeć w kilku miejscach na skali odbiornika równocześnie. Wykonałem więc "potworka", który i tak nieźle działał i sprawiał wiele radości.

Prezentowany w niniejszym blogowpisie "majaczek" powinien być pozbawiony większości wad mojego domorosłego konstruktu, które wymieniłem w poprzednim akapicie, więc polecam. 

Niekoniecznie obowiązkowy uproszczony filtr wyjściowy, który mocno ograniczy wyższe harmoniczne i poprawi kulturę pracy radiobojki, można próbować zbudować np. w oparciu o tę konstrukcję (cewka L1, C19, C21, bez zasilania z szyny plusowej oczywiście) lub poszukać innego gotowca/rozwiązania wśród setek podobnych amatorskich "januszowych" transmiterków, jakie oferują przepastne zasoby internetowe.

Montaż proponuję wykonać na jakiejś jednolitej miedzianej tafli, czyli najlepiej na kawałku laminatu PCB (= konstrukcja typu "Manhattan"). Całość warto dodatkowo zamknąć w blaszanej umasionej obudowie.

Układ jest adaptowalny do całkowicie legalnego użycia przez licencjonowanych krótkofalowców zainteresowanych np. amatorską radiopelengacją sportową oraz budową i strojeniem sprzętu nadawczego dla zakresów 70 MHz oraz 144 MHz.


(Marcin Perliński)